sidebar

Kredyty hipoteczne okiem praktyka

x
Przekaż dalej

Najgorsze porady odnośnie kredytu hipotecznego, jakie słyszałem

Kredyt hipoteczny obok piłki nożnej, polityki i prawa staje się powoli kwestią, w której Polacy się wybitnie wyspecjalizowali. Wystarczy uzyskanie jednego kredytu i „doświadczony” kredytobiorca chce doradzać rodzinie, przyjaciołom i znajomym z pracy. Wiadomo, gdzie i który kredyt jest najlepszy, najtańszy i najbardziej pasujący. To oczywiście lekko prześmiewcze spostrzeżenia z mojej strony, ale niestety od czasu do czasu obserwuję tego typu sytuacje. Kredyt hipoteczny jest dość skomplikowanym produktem finansowym. Kwestie dochodowe, osobiste, prawne i związane z nieruchomością bywają bardzo zróżnicowane. W bankach występuje mnogość ofert i rozwiązań produktowych. To wszystko powoduje, iż po rynku krążą mniej lub bardziej mądre porady. Chciałbym zatem przestrzec przed ślepym zawierzaniem, wskazać na brak wyobraźni i przemyślenia, pokazać że niektóre z porad są niezgodne z prawem lub są bardzo niebezpieczne dla Twojej stabilizacji finansowej. Z dzisiejszego artykułu dowiesz się, o jakich 10 najgorszych poradach związanych z kredytem hipotecznym słyszałem do tej pory. Jakie sprawy poruszę w poniższym artykule?

1. Dlaczego kredyt na maksymalną zdolność i najdłuższy okres kredytowania jest nieopłacalny?
2. Czy historia kredytowa liczy się w ocenie szans na kredyt mieszkaniowy?
3. Czy kredyt przez pośrednika jest droższy niż w banku?
4. Czy kłamanie we wniosku kredytowym to dobry pomysł?

kredyt hipoteczny porady

1. Bierz kredyt hipoteczny na jak najdłuższy okres

Im dłuższy okres kredytowania, tym większe odsetki, które trzeba będzie zapłacić do banku. Zaciąganie kredytu hipotecznego na okres maksymalny nie ma żadnego sensu z ekonomicznego punktu widzenia. Okres kredytowania powinien być skorelowany z dochodami i wydatkami. Twój budżet po zaciągnięciu kredytu hipotecznego nie powinien być zbyt mocno napięty przez ratę. Wybierając okres kredytowania, należy uwzględnić również ewentualny wzrost stopy procentowej. Nie można zapominać, iż na dzień dzisiejszy stopa procentowa jest na najniższym poziomie w dotychczasowej historii. Za jakiś czas, kiedy z pewnością wzrośnie, Twoja rata również może się zwiększyć. Zatem korelacja dochodów, wydatków i odpowiedniego bufora na wzrost stopy procentowej ma z jednej pomóc w ograniczeniu odsetek, a z drugiej strony w normalnym funkcjonowaniu.

2. Zaciągnij maksymalną kwotę kredytu wynikającą ze zdolności kredytowej

Zaciągnięcie maksymalnej kwoty kredytu wynikającej ze zdolności kredytowej jest dość ryzykowną decyzją. Maksymalna zdolność kredytowa oznacza, iż w oczach banku możliwość prawidłowego regulowania swoich zobowiązań jest tuż przed bliską linią. Banki, wyliczając zdolność, szacują wydatki na życie, jakie musisz mieć do podstawowej egzystencji. Wystarczy obniżenie wynagrodzenia, wzrost stopy procentowej lub niespodziewane koszty i pojawia się duży problem. Jeśli musisz zdecydować się na zaciągnięcie wysokiego kredytu, co niestety czasem wynika z sytuacji, staraj się mieć odłożone oszczędności. Idealnie by były takie, które pozwolą przeżyć 6 miesięcy bez uzyskiwania dochodu. Jeśli nie musisz, postaraj się, by zachować odpowiedni bufor od maksymalnej zdolności kredytowej.

3. Nadpłata kredytu nie jest opłacalna

To jest teoretycznie możliwe. Jeśli potrafisz wygenerować zyski większe niż wynosi Twoje realne oprocentowanie, to być może zasadne jest kontynuowanie inwestycji. Inwestycje muszą dawać więcej korzyści niż koszty wynikające z kredytu hipotecznego. Takie podejście jest możliwe, jeśli np. grasz na giełdzie, prowadzisz działalność gospodarczą, wynajmujesz nieruchomości. Nie jest to jednak możliwe, by posiadane środki włożyć na lokatę i uzyskać większą kwotę od tego, co tracisz na kredycie. Warto zatem skorzystać z nadpłaty kredytu. Dzięki temu jesteś w stanie uzyskać spore oszczędności na odsetkach. Pamiętaj jednak, żeby zachować odpowiednią poduszkę finansową na niespodziewane sytuacje losowe.

4. Kredyt “na żelazko” żeby dostać kredyt hipoteczny

Kredyt „na żelazko” jest lekkim pastiszem z mojej strony. Jak kupno przysłowiowego żelazka za 300 złotych mogłoby powiększyć szanse na uzyskanie kredytu hipotecznego na 500 000 złotych? Zawsze mnie to śmieszyło :) Obecnie brak historii kredytowej nie jest żadnym problemem w uzyskaniu kredytu hipotecznego. Poza jednym bankiem żadna z instytucji nie uzależnia udzielenia kredytu mieszkaniowego od scoringu BIK. Oczywiście w przyszłości może się to zmienić, gdyż czeka nas nieuchronna automatyzacja wielu dziedzin życia. Decyzje kredytowe będą podejmowane przez automaty na podstawie m.in. danych statystycznych, w tym scoringu historii kredytowej. Zanim jednak ta robotyzacja hipotek nastąpi, minie jeszcze sporo czasu. Nie widzę żadnej potrzeby na sztuczne budowanie historii kredytowej na dzień dzisiejszy, jeśli Twoje plany dotyczące hipoteki są na najbliższe 1–2 lata. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat kredyt hipoteczny a bik

5. Nie składaj kilku wniosków, bo obniżysz szanse na decyzję pozytywną

Składanie kilku wniosków kredytowych jest standardowym zachowaniem, jeśli planujesz kredyt hipoteczny. Dzięki temu zabiegowi minimalizujemy ryzyko nieotrzymania kredytu, zwiększamy szanse na negocjacje cenowe i kupujemy sobie czas na dokonanie prawidłowego wyboru. Nie możemy być nigdy pewni